Nasze wycieczki: Szwecja

22 maja 2015

Jako, że szykujemy się do kolejnego już wypadu do Skandynawii, to wspomniałyśmy jeszcze raz naszą wycieczkę w rejony Goteborga. Po wyjściu z samolotu, zamiast pójść za tłumem do autobusu, obeszłyśmy terminal i czym prędzej odbiłyśmy w leśną dróżkę, wypatrzoną wcześniej na google mapsie :) Spacer na wybrzeże zająłby nam nieco ponad godzinę, gdyby nie obowiązkowe przystanki, bo nie mogłyśmy sobie odmówić chwili w tych urzekających miejscówkach. Dorodna, płaska skała wśród zarośli, wymarzona na plenerowe drugie śniadanie, z widokiem na czerwoną stodółkę w środku lasu. Wielkie pastwisko otoczone białym płotem i karmienie koni soczyście zieloną trawą. Przystanek na maliny prosto z krzaka, a było ich tyle, że nie sposób zjeść. No i oczywiście dziesiątki pastelowych domów, z tymi kwiatami w oknach, girlandami na werandach i ogródkami jak z bajki. Tylko luksusowe auta na podjazdach nam przypominały, że nie jesteśmy w Bullerbyn :) Naszym celem było skaliste wybrzeże w okolicy miejsca gdzie ujście ma odnoga rzeki Göta älv z wrzosowiskami i łąkami dokoła, a tam bez trudu znalazłyśmy idealne miejsca do biwakowania. Jeden wypad w tą okolicę nam nie wystarczył, więc parę tygodni później wróciłyśmy tam z paczką znajomych. Było wspaniale – zerknijcie na zdjęcia i zobaczcie dlaczego tak nas tam ciągnie!

nabloganatrawie04

nabloganatrawie02

nabloganatrawie09

nabloganatrawie03

nabloganatrawie10

nabloganatrawie06

nabloganatrawie01

nabloganatrawie12

nabloganatrawie11

nabloganatrawie05

nabloganatrawie13

nabloganatrawie07

 

nabloganatrawie14